Studenci piszą...

Oto kilka opinii studentów Jańskiego

o kierunku Filozofia.

Jeżeli masz jakieś pytania, wątpliwości,

odszukaj te osoby

one chętnie udzielą Ci wszelkich informacji!

 

Piotr Radziszewski (lat 26):

Do studiowania filozofii skłoniła mnie pustka i niedosyt, jakie pozostawiły po sobie inne dziedziny, które studiowałem i studiuję. Z perspektywy czasu uważam, że popełniłem błąd, szukając wiedzy na innych kierunkach. Politologii, pedagogiki i stosunków międzynarodowych uczyłem się, podczas gdy filozofię dosłownie studiuję – nie da się jej po prostu nauczyć. Pierwszy kierunek, jaki należy skończyć, to powinna być filozofia. Szczególnie, gdy ma się świadomość, że po licencjacie z filozofii można iść na studia magisterskie uzupełniające na dowolnie wybrany kierunek. Przez dwa lata studiów filozoficznych poznałem wspaniałych wykładowców, którzy, przekazując mi swoją wiedzę, przekazali mi też wielką ideę powołania. Pokazali mi oni, że filozofia to właśnie powołanie, a także wspinanie się na własne wyżyny intelektualne. Poza tym kadra naukowo-dydaktyczna filozofii w Jańskim świetnie łączy w sobie świeżość i doświadczenie. Nasi wykładowcy to zarówno młodzi, dynamiczni naukowcy, jak i doświadczeni profesorowie. I co najważniejsze, kadra traktuje swoich uczniów jak prawdziwych partnerów – nie wywyższając się i nie unikając dyskusji na trudne tematy. Dzień zajęć z filozofii jest dla mnie dniem pokory, gdyż dostrzegam ogrom własnej niewiedzy, ale jest też dniem wdzięczności za to, że mogę zdobyć potrzebną wiedzę. Niedawno udało mi się znaleźć pracę nauczyciela w szkole ponadgimnazjalnej. Głównym powodem zatrudnienia mnie tam było właśnie to, że studiuję filozofię! Trzeba pamiętać, że filozofia jest jedyną nauką uniwersalną, ponadczasową. Czuje się to, kiedy się uczestniczy w zajęciach w Jańskim. Jedną z przyczyn rozpoczęcia przeze mnie studiów filozoficznych było szukanie źródeł mojej wiary w Boga oraz próba odpowiedzenia sobie na pytanie, czy wierzyć jak do tej pory, czy też poznawać istotę mojej wiary, a także czy warto wiarę racjonalizować. Myślę, że gdybym był ateistą, również znalazłbym sens w filozofii.

Maja Lambach:

Dlaczego filozofia? Wiele myśli przebiega mi przez głowę…. Może dlatego, że szukam swojej drogi? Może dlatego, że uważam, iż to właśnie filozofia potrafi znaleźć odpowiedzi na pytania, których inne nauki nawet nie dotykają? Może dlatego, że studiowanie takiej dziedziny jak filozofia pozwoli mi na to, żeby może nie łatwej, ale za to świadomiej pokierować swoim życiem. Teraz po skończonym II roku wiem na pewno, że gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję: czy studiować filozofię, to nie wahałabym się ani chwili, aby powiedzieć „tak”! Wykładowcy, których miałam przyjemność słuchać, to ludzie, którzy swoją wiedzę przekazują z wielką pasją i zaangażowaniem. Ludzie, których zapewne nie spotkałabym, studiując inny kierunek. Myślę, że obcowanie z takim gronem dydaktyczno-naukowym to duża przyjemność intelektualna i duchowa. Studiowanie filozofii jest rozwijaniem siebie, swojego świata wewnętrznego, jest uczeniem się zupełnie innego patrzenia na otaczających nas ludzi, świat i problemy. Myślę, że z wiedzą, jaką udało mi się zdobyć podczas dotychczasowych studiów filozoficznych, jest mi łatwiej iść przez życie, pokonywać wszelkie przeciwności. Jestem po prostu bardziej świadoma swoich wyborów, myśli i wyznaczanych przez siebie celów. A moim priorytetowym celem na najbliższą przyszłość jest ukończyć filozofię i to nie na uniwersytecie, bo  – jeżeli chcemy zrobić coś dla siebie – to nie uczelnia jest ważna, ale ludzie, którzy pozwolą nam dojść do wiedzy, a takich właśnie ludzi – wykładowców najwyższej klasy, kultury – miałam przyjemność spotkać, studiując filozofię w Jańskim.

Stanisław Włodarczyk (lat 51):

W tym roku ukończę pięćdziesiąt jeden lat. Mam żonę, dwoje dzieci i spokojną pracę. Właściwie mogę powiedzieć, że jestem człowiekiem spełnionym. Oczywiście, zawsze możemy ponarzekać, ale gdy tak się zastanawiam nad swoim życiem, to ja nie powinienem tego czynić. Po skończonej szkole średniej chciałem zacząć dorosłe życie. Poszedłem do pracy, a po kilku latach założyłem rodzinę. Ciężko pracowałem, aby ją utrzymać. Nie było czasu na dokształcanie się. Kibicowałem żonie, gdy studiowała, a następnie dzieciom. Teraz, gdy dzieci są już dorosłe, postanowiłem zrealizować swoje marzenia. Czy jednak w takim wieku mogę rozpocząć studia? Jak zostanę przyjęty przez młodzież? Przecież będę tylko pośmiewiskiem. Poza tym przecież to już nic nie zmieni w moim życiu zawodowym. Stawia się teraz na młodych, więc i tak nie mam szans na awans. Takie refleksje i pytania chodziły mi po głowie. Postanowiłem podjąć studia na kierunku, który pomoże mi zrealizować się wewnętrznie. Przy wyborze szkoły sugerowałem się tym, że Jański jest uczelnią katolicką, a więc liczyłem na to, że przyjazną. Poza tym nie prowadzi zajęć w niedzielę i opłaty nie są wysokie. To, że jest to szkoła katolicka, nie oznacza, że jesteśmy do wiary przymuszani. Poza tym myślę, że do studentów podchodzi się tu ze szczególną sympatią i zrozumieniem. Miałem dużą przerwę w nauce i na początku było mi trochę trudno. W domu oparcie miałem w żonie i dzieciach. W szkole spotkałem się z dużą sympatią wśród studentów i wykładowców. Patrząc z perspektywy trzech lat studiów, cieszę się, że zdecydowałem się na naukę w tej uczelni. W szkole studenci są w różnym wieku i nie zauważyłem z tego tytułu żadnej dyskryminacji, a wręcz objawy sympatii. Studiuję dwa kierunki: socjologię i filozofię. Dlaczego filozofia? Przecież wszyscy filozofujemy. Każdy z nas myśli, wyciąga wnioski, więc po co studia? Otóż, studia filozoficzne sprawiają to, że rozwijam się wewnętrznie. Uważam, że staję się innym człowiekiem. Inaczej postrzegam otaczający mnie świat. Wobec pewnej stagnacji wieku średniego lub wysokiego ciśnienia na materialną sferę życia filozofia jest wyzwaniem intelektualnym. I to dla człowieka w każdym wieku. Człowiek z pewnym doświadczeniem życiowym – choć może tylko podświadomie – bardzo tęskni za dobrami wyższymi. Może mu je dać filozofia. Taką możliwość otrzymałem w Jańskim. Dzięki fantastycznym wykładowcom i miłej atmosferze na zajęciach mogę się wewnętrznie realizować, spełniać swoje marzenia i stawać się innym, myślę, że lepszym człowiekiem.

Krzysztof Kamiński (lat 22):

Zanim poszedłem na studia, spotkałem się z przeróżnymi opiniami moich znajomych. Jedni mówili, że należy studiować kierunek „X”, inni zaś twierdzili, że po kierunku „Y” jest większa szansa na „dobrze płatną” pracę. Niestety, po swoich studiach albo sami mieli problemy ze znalezieniem pracy, albo nie czuli się spełnieni. Wówczas postanowiłem, że znajdę takie studia, które będą mnie interesowały, które mnie całego pochłoną i zaintrygują, a nie wywołają we mnie jedynie nerwowego oczekiwania na „papier” oraz zniechęcenia do wszelkiej edukacji. Wybrałem filozofię, ponieważ jest matką wszystkich nauk, ich podstawą oraz istotą. Historia filozofii to myśli i idee wybitnych umysłów od zarania dziejów po współczesność. Filozofia to przede wszystkim kierunek, który otwiera umysł studenta, powoduje, że sam analizuje on świat i nie daje się omamiać innym, ponieważ zawsze ma własne zdanie. Dzięki takim przedmiotom jak np. Etyka można zrozumieć, co tak naprawdę kryje się pod słowem: „człowiek”, a co zostało obecnie przez niektórych zapomniane. Dzięki filozofii udało mi się rozpocząć pracę w finansach, w których aktualnie całkiem dobrze mi się powodzi. Moich pracodawców urzekło, że studiuję taki kierunek. W ich oczach czyni mnie to człowiekiem nietuzinkowym. Czasy się zmieniają, coraz większy odsetek ludzi ma wyższe wykształcenie. Przestaje mieć znaczenie, kto ma „papier”, a staje się ważne, jaki on jest. Pracodawcy zaczynają poszukiwać ludzi kreatywnych, potrafiących myśleć samodzielnie. Szukają ludzi wyjątkowych. Tacy powinni się znaleźć w Jańskim na filozofii!

 

Irena Zielińska:

Jeśli pragniesz skosztować prawdziwej mądrości, zasiądź do uczty wśród studentów filozofii. W Jańskim podają wiedzę w najznakomitszy sposób. Dla określenia wspaniałości starszych wykładowców po prostu brakuje słów. Młodzi zaś posiadają niewspółmierną do ich wieku, dużą wiedzę, którą potrafią przekazać, korzystając z wrodzonych talentów, często błyskotliwego dowcipu i chyba jeszcze jakichś czarów – skoro nawet mnie udało się opanować materiał. Gorąco polecam!

 

Bartłomiej Śliwiński (lat 22):

„Jestem człowiekiem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce”, co nie znaczy, że  wszystko jest mi znane. Właśnie dlatego studiuję filozofię. Wcześniej uczyłem się na Politechnice Warszawskiej, której nie sposób nie docenić. Uzmysłowiłem sobie jednak, że poza rozwojową karierą naukową proponuje ona tylko wykształcenie zawodowe. Natomiast filozofia, która od zarania dziejów otwiera wszelkie drzwi, również i teraz w niczym nie jest ograniczona. Jest ona matką kultury europejskiej, dlatego wybór tego kierunku studiów jest odpowiedni dla kogoś kto, utożsamia się z Europą i jej duchowym rozwojem. Ponadto filozofia stanowi podstawę wszelkich nauk humanistycznych, będąc przy tym wyjątkowym ładunkiem wiedzy dla przyszłych pedagogów, socjologów, psychologów itp. Kiedy już wybrałem filozofię jako kierunek moich przyszłych studiów, stanąłem przed wyborem uczelni. Oferta Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego zarówno pod względem ceny, jak i pod względem organizacji zajęć w porównaniu z innymi uczelniami okazała się bez wątpienia najkorzystniejsza. Studiuję tutaj już od roku i wiem, że to był właściwy wybór!

 

Natalia Rakowska:

Do studiowania filozofii skłoniła mnie moja ciekawość i chęć zdobywania wiedzy. Filozofia jako najogólniejsza wiedza o świecie oraz o znaczeniu żyjącego w nim człowieka poszerza moje horyzonty. Dzięki studiowaniu filozofii przekonałam się, że „wiedza dla wiedzy to haniebna ciekawość”, a filozofią w odróżnieniu od innych nauk trzeba się delektować. Wykładowcy, jakich miałam przyjemność słuchać, to niesamowici ludzie z ogromem wiedzy, zaangażowaniem i wielkim zamiłowaniem do tego, co robią. Po prostu POLECAM STUDIOWANIE FILOZOFII W JAŃSKIM!!!

 

Andrzej Kulik (lat 26):

Myślę, że każdy z nas spotkał się ze słowami „Nie filozofuj”, jak również sam je wypowiadał. Osoby, które wypowiadają tę frazę, zazwyczaj używają jej jako ciętej riposty na słowa rozmówcy. Chcą w ten sposób poinstruować go, aby się nie wymądrzał i nie opowiadał „bajek”. Nie mają jednak pojęcia, jak bardzo błądzą i jaką szkodę wyrządzają filozofii. Dopóki sam nie rozpocząłem studiów na tym kierunku, również używałem tych słów. Jednak będąc już na 3 roku studiów, a tak właściwie to już po pierwszych zajęciach, zrozumiałem, że filozofia jest czymś więcej niż wymądrzaniem się. Filozofia jest też czymś więcej niż dyscypliną naukową. Filozofia (gr. phileo – kochać, sophia – mądrość) czyli „umiłowanie mądrości” jest pramatką wszystkich nauk. To od niej wywodzą się wszystkie obecnie ukształtowane dziedziny wiedzy. To właśnie dzięki owemu „umiłowaniu mądrości” człowiek mógł dążyć do samodoskonalenia we wszystkich kierunkach. Filozofia w Szkole Wyższej im. Bogdana Jańskiego jest prowadzona na bardzo wysokim poziomie. Głównie jest to zasługą wysoce wykwalifikowanej kadry dydaktycznej z najbardziej renomowanych uczelni w kraju. Wykładowcy wiedzą, czym jest „umiłowanie mądrości” i pragną, (używam tego określenia z pełną świadomością) pragną w nas to umiłowanie mądrości zaszczepić. Co zarówno w moim przypadku, jak i w przypadku moich kolegów i koleżanek w pełni się udało. Na koniec chciałbym powiedzieć, że każdy, kto zechce spróbować nauki filozofii, już nigdy nie użyje owego – jakże nietrafnego – określenia „Nie filozofuj”, ponieważ będzie wiedział, czym naprawdę jest i co nam daje filozofia.

Damian Giermakowski (lat 24)

Odpowiedź na pytanie: „Czemu filozofia?” jest wyjątkowo prosta, gdy człowiek choć raz – świadomie – zetknie się z problemami, jakie ona przed nim stawia, natomiast niepomiernie trudna, gdy takowa styczność nie nastąpiła. Filozofia to otwarcie oczu na problematyczność otaczającej nas rzeczywistości. W każdym, nawet najmniejszym wycinku naszej egzystencji czuć jej wszechogarniającą obecność. Uświadomienie tej obecności zmienia dogłębnie nie tyle ludzkie poglądy, ile samego człowieka. Mój pierwszy kontakt z filozofią, nastąpił podczas studiowania archeologii. Zdziwienie, jakie mnie ogarnęło w trakcie poznawania poglądów antycznych myślicieli, uwiodło mnie swą prostotą i oczywistością. Zadałem sobie wtedy pytanie: „Jak to możliwe, że tego nie widziałem?” Od tamtego czasu szukam i zachęcam wszystkich do poszukiwania. I nie chodzi tu przede wszystkim o odpowiedzi, chodzi raczej o pytania. Każda odpowiedź jest bowiem problemem, każde pytanie zaś – powolną wędrówką ku prawdzie. Studia filozoficzne rozpocząłem na jednej z rzekomo najlepszych uczelni w Polsce. Po trzech latach samodzielnych poszukiwań postanowiłem zrezygnować z dążeń do dyplomu podpartego jedynie długą tradycją. Pełen podejrzeń wzbudzonych przez poprzednią moją uczelnię wybrałem Szkołę Wyższą im. Bogdana Jańskiego. Muszę powiedzieć, że jestem zadowolony. Zajęcia są tu prowadzone przez znakomitych dydaktyków, służących pomocą w samodzielnej realizacji zainteresowań każdego dociekliwego studenta. Mogę z całą mocą stwierdzić, że rok tu spędzony rozwinął mnie samego w nieporównanie większym stopniu niż 3 lata studiów na popartej autorytetem uczelni państwowej. Cóż więcej mógłbym dodać? Chyba to, że studia filozoficzne są wyprawą w głąb samego siebie, wyprawą pozostawiającą niezatarte piętno: raz otwartych oczu już nikt nie zdoła zamknąć.